Życie kota w smart domu – kici-automatyzacje

Psy mają właścicieli. Koty mają personel. A skoro i tak jesteśmy na stanowisku „personelu”, czemu by nie zautomatyzować obowiązków? Oto jak smart home może obsłużyć kota lepiej, niż my sami — i to bez wstawania w nocy, bo ktoś miauczy pod drzwiami łazienki.

Automatyczna bateria w zlewie zamiast miski z wodą czy fontanny

Koty od natury wolą pić wodę płynącą — w dziczy stojąca woda kojarzy się z zastałą i potencjalnie niebezpieczną. Haker od początku miał problem z piciem ze zwykłej miski. Musieliśmy mu, przy okazji wizyt w łazience przy których zawsze nam towarzyszył, odkręcać delikatnie kran i wtedy sobie pił.

Pierwotnym rozwiązaniem była dedykowana fontanna dla kota z czujnikiem ruchu. Nie było to jednak optymalne i bezobsługowe rozwiązanie, ponieważ woda w tym pojemniku, pomimo, że się ruszała, szybko traciła status płynącej i kot tracił zainteresowanie. Dodatkowo jakieś filterki do wymiany, ciągle nachlapane, plastiki zaczęły matowieć i kamienieć… same problemy i ciągła obsługa.

Ostatecznym rozwiązaniem stała się bateria bezdotykowa w łazience. Na początku kupiliśmy baterię Deante Hiacynt, ale producent nie wziął pod uwagę, że kot będzie odpalał baterię kilkadziesiąt razy dziennie. Bateria padła (przekaźnik), przestał się zawór otwierać. Wymieniliśmy baterię na taką, jaką często spotykaliśmy na lotniskach, na Grohe Bau Cosmopolitan E. Ta, miała może trochę łatwiejszy start, bo kot nie wpadał w szał zabawy przy wodzie, a po prostu przychodził się napić 🙂

Automatyczny podajnik karmy — Xiaomi Smart Pet Food Feeder 2

Szukałem podajnika, który będzie wyglądał stylowo, a jednocześnie będę mógł go maksymalnie sensownie wysterować Home Assistantem. Aktualnie podajnik działa według harmonogramu: mamy 3 karmienia na dobę. Dodatkowo, jeżeli Haker danego dnia zje więcej i waga karmy w miseczce spadnie poniżej 3g, to automatycznie dosypujemy porcję. Porcja nie jest tutaj mierzona według wagi, a w ilości obrotów ślimaka podającego. Więc, ile karmy wyleci, zależy w dużej mierze od kształtu, rozmiaru i wagi pojedynczego chrupka. W przypadku karmy Hakera, czyli Acana Indoor entrée pojedyncza porcja to 8g.

Niektóre karmniki posiadają wbudowaną kamerę, ten nie posiadał, więc wzbogaciłem trochę możliwości tego podajnika i dokupiłem kamerkę Wi-Fi TP-LINK Tapo C110 i zamontowałem nad urządzeniem. Działa to zdecydowanie lepiej niż kamery wbudowane gdzieś przy miseczce, gdzie nie widać nawet zawartości miseczki, a głowę kota 😛

Logowanie każdego wydania porcji — przydatne, jeśli kot jest na diecie i kilka osób w domu go dokarmia „przy okazji”. Powiadomienie push, gdy poziom karmy jest niski, Zarówno w miseczce jak i w podajniku.

Kontaktron w drzwiach łazienki i czujnik położenia klapy WC + głosowe ostrzeżenie

To jedna z moich ulubionych automatyzacji i jedna z tych, co najczęściej szokuje gości, bo pokazuje, jak smart home może rozwiązywać problemy międzyludzkie (a właściwie międzygatunkowe).

Kuweta w łazience, drzwi się zamykają, gasi się światło — i mamy kota uwięzionego w łazience albo kota, który w razie potrzeby, będzie miał problem z załatwieniem swoich potrzeb. Automatyzacja:

  1. Czujnik kontaktron (Satel Integra) wbudowany w drzwi łazienki, tak samo, jak zresztą we wszystkich drzwiach
  2. Wyzwalacz: wyłączenie światła w łazience przy zamkniętych drzwiach.
  3. Akcja: komunikat głosowy „Nie zamykaj drzwi, kot ma tam kuwetę”.

Drugim tematem, analizowanym podczas gaszenia światła w łazience, jest sprawdzenie, czy klapa została opuszczona. Jak kot był młodszy to zdarzyło mu się wskoczyć z rozpędu do otwartej toalety. I tu, analogicznie, leci komunikat głosowy, jeżeli ktoś deski nie opuści. Dzięki temu kot może bez problemu wskakiwać na pralkę, czy do zlewu, korzystając z toalety jako podestu 😸

Sprzątanie po kocie – automatyczne i doraźne

Kuweta to nie tylko piasek do wymiany, ale też nieunikniony bałagan wokół – a to akurat świetnie nadaje się do automatyzacji na dwóch poziomach.

Sprzątanie ogólne – codzienne, całościowe odkurzanie mieszkania robi Dreame X40 Master według standardowego harmonogramu. To poziom „porządek na co dzień”, niezwiązany bezpośrednio z kotem, ale mający też znaczenie przy alergiach na sierść czy pyłek z kuwety.

Sprzątanie doraźne – do szybkich, punktowych interwencji wokół kuwety (rozsypany żwirek, ślady łapek) lub podajnika karmy sięgam po Xiaomi Vacuum Cleaner G20 Lite – ręczny odkurzacz pionowy. Nie fatyguję robota. To świadomy wybór: zamiast czekać, aż robot dojedzie i zrobi rundę po całym pokoju, biorę odkurzacz do ręki i w kilka sekund sprzątam konkretny fragment podłogi tuż przy kuwecie. Przy rozsypanym żwirku to po prostu szybsze i skuteczniejsze rozwiązanie niż automatyzacja.

Podział ról między tymi dwoma sprzętami sprawdza się lepiej niż poleganie tylko na jednym rozwiązaniu – X40 Master robi swoje, generalne sprzątanie na harmonogramie, a G20 Lite jest pod ręką na te sytuacje, gdzie liczy się refleks, nie automatyzacja.

Analiza innych danych

W Home Assistant, poza sprzętową obsługą, mam kilka ciekawych bajerów. Poza monitoringiem stanu miseczki dodatkowo obliczam: ile dzisiaj wsypano do miseczki, ile kot zjadł oraz ile średnio zjada w ostatnim tygodniu. Na podstawie średniego spożycia obliczam na ile dni starczy karmy w podajniku. Jest też utworzony pomocnik, przetrzymujący obecność kota w domu. Jak kot jest poza domem, wyłączamy harmonogram i alerty. Mam też KiciLog, czyli log zdarzeń z HA dotyczących kocich spraw, oraz licznik czasu od wymiany kuwety z przypomnieniem o konieczności wymiany. Są też guziczki do obsługi listy zakupów.

Tak, jak wszystkim pozostałym mieszkańcom staram się życie ułatwić, tak i życie kota musi być maksymalnie wypieszczone. Nie trzeba się martwić o picie, bo jest pod dostatkiem, karma zawsze w miseczce, drzwi do łazienki zawsze otwarte. Czego chcieć więcej? 😊

Chcesz aby Twój pupil też doświadczył życia z gadżetami w nowoczesnym domu?

Napisz do mnie!

pogadamy o Twoim projekcie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *