Pojawił się pomysł, żeby dołożyć teściowi dodatkowy dzwonek w salonie, żeby lepiej słyszał, jak ktoś dzwoni do drzwi. Najważniejszym warunkiem, jaki musiałem spełnić, był brak kucia i puszczania kabli po ścianach — bo w bloku z wielkiej płyty każda dziura w ścianie to nieprzewidywalna niespodzianka (a czasem i zbrojenie).



To akurat klasyczny problem w takich blokach: instalacja dzwonkowa jest zwykle poprowadzona jednym, sztywnym torem od domofonu/przycisku przy drzwiach klatki aż po dzwonek w mieszkaniu, bez żadnych dodatkowych gniazd czy odgałęzień po drodze. Chcesz dodatkowy dzwonek w innym pokoju? Teoretycznie zostaje Ci albo kucie i ciągnięcie nowego przewodu, albo — jak w moim przypadku — podłączenie się bezprzewodowo do istniejącego sygnału.
Wybór padł na system Aqara z protokołem Zigbee — głównie dlatego, że pozwala odczytać sygnał elektryczny z istniejącej instalacji dzwonkowej bez ingerencji w ściany, a jednocześnie jest na tyle prosty w konfiguracji, że nie trzeba stawiać całego środowiska smart home tylko pod tę jedną funkcję.
Dlaczego bez Home Assistanta
Wiadomo, że pod tak prostą funkcję nie warto bawić się z Home Assistantem — sama aplikacja Aqara w zupełności wystarczy. To ważne rozróżnienie, bo część osób zaczynających przygodę ze smart home ma odruch „wszystko musi iść przez HA”. Czasem prostsze rozwiązanie jest po prostu lepsze: mniej punktów awarii, mniej zależności, łatwiejsza obsługa dla kogoś, kto nie jest entuzjastą automatyki (a teść niekoniecznie musi nim być).
Sprzęt: dwa moduły, dwie role
Do zbudowania takiego mostka wystarczą dwa urządzenia, każde z inną rolą:
- Dual Relay Module T2 Aqara (DCM-K01) — jako „zbieracz sygnału”. Jego zadaniem jest wykrycie momentu, w którym ktoś wciska przycisk dzwonka przy wejściu do mieszkania, i przekazanie tej informacji dalej w sieci Zigbee.
- Aqara Hub M1S Gen 2 — jako fizyczny dzwonek w salonie teścia. Bramka ta ma wbudowany głośnik i potrafi odtwarzać dźwięki na żądanie, a przy okazji pełni funkcję koordynatora sieci Zigbee dla całej instalacji.
Ten podział jest kluczowy: moduł relay tylko „słucha” istniejącego obwodu elektrycznego i informuje sieć Zigbee o zdarzeniu, a hub — fizycznie umieszczony tam, gdzie ma być słyszalny — reaguje dźwiękiem. Między nimi nie ma żadnego nowego przewodu — cała komunikacja idzie bezprzewodowo.
Nie obyło się bez komplikacji
Niestety, z rozpędu jeden moduł zabiłem. Nie wziąłem pod uwagę tego, że napięcie na przewodach podpiętych do dzwonka jest wzięte z innego, klatkowego obwodu — czyli innego niż ten, z którego zasilany jest sam moduł. To dość podstępna pułapka w instalacjach z wielkiej płyty: obwód dzwonkowy bywa zasilany z rozdzielni klatkowej, a nie z instalacji mieszkaniowej, i ma inne parametry napięciowe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Rozwiązaniem okazał się dodatkowy moduł przekaźnika Zamel PEM-01, który wysterowuje styki S0 i S1 na module T2. Innymi słowy: zamiast podłączać moduł Aqara bezpośrednio pod nieprzewidywalne napięcie z klatki, przekaźnik Zamela pełni rolę bezpiecznego pośrednika — odseparowuje elektrycznie oba obwody i przekazuje modułowi T2 już czysty, kontrolowany sygnał „ktoś nacisnął przycisk”.
To dobra lekcja przy tego typu projektach: zanim podłączysz cokolwiek do istniejącej instalacji dzwonkowej w starszym bloku, warto najpierw zmierzyć napięcie i sprawdzić, z jakiego obwodu faktycznie ono pochodzi — szczególnie gdy dzwonek dzieli infrastrukturę z częścią wspólną budynku.
Automatyzacja w aplikacji Aqara
Logika działania jest celowo bardzo prosta: kliknięcie dzwonka poza drzwiami w rozdzielnicy odpala automatyzację, która uruchamia dzwonek w bramce M1S. Cała automatyzacja mieści się w standardowej aplikacji Aqara — bez żadnych zewnętrznych integracji.
Dodatkowo zabezpieczyłem się przed przypadkowym zostawieniem modułu włączonego na stałe (co w praktyce oznaczałoby ciągle grający dzwonek w rozdzielnicy). Przełącznik jest automatycznie wyłączany zaraz po odtworzeniu dźwięku na Aqara Hub M1S — czyli cały cykl „wykryj → zagraj → zresetuj” zamyka się sam, bez ręcznej interwencji.
Podsumowanie
Ten projekt to dobry przykład na to, że nie każda automatyzacja smart home musi być rozbudowana. Czasem cel jest bardzo konkretny — „teść ma lepiej słyszeć dzwonek” — i najlepszym rozwiązaniem jest dwa niedrogie moduły Zigbee plus jeden przekaźnik zabezpieczający, bez kucia ścian, bez Home Assistanta, bez nowej instalacji. Dla kogoś, kto mieszka w bloku z wielkiej płyty i staje przed podobnym problemem, to gotowy przepis: Dual Relay Module T2 do przechwycenia sygnału, Aqara Hub M1S jako dodatkowy dzwonek, i — jeśli napięcie na dzwonkowym obwodzie okaże się nietypowe — przekaźnik separujący typu Zamel PEM-01 jako bezpiecznik na start.
Budujesz dom albo planujesz w końcu ogarnąć automatykę w mieszkaniu?
Napisz do mnie!pogadamy o Twoim projekcie.
